Hej każdy ma jakąś historie prawda??Jeśli chcesz poznać moją to zapraszam :)
No więc Nazywam się Stella Rowan mam 17 lat i do tej pory mieszkałam w małym miasteczku w USA z ciocią Kristen , jej córką 17-letnią Kim oraz 18-letnim synem Cody'm.Moi rodzice zginęli w wypadku samochodowym, gdy miałam 9 lat, to właśnie wtedy musiałam zamieszkać z ciocia, która nigdy specjalnie za mną nie przepadała, a tym bardziej moje kuzynostwo. Nie przejmowałam się tym do póki żyli rodzice jednak, po ich śmierci wszystko się zmieniło. Gdy się przeprowadziłam moje życie legło w gruzach. Bardzo przeżyłam śmierci rodziców kochałam ich nad wszystko zawsze byli przy mnie, wspierali mnie... Lecz wystarczył jeden nieostrożny moment, jeden pijak na drodze, by to wszystko się skończyło, wszystko co miałam najlepsze w życiu przepadło i zaczął się mój koszmar.
Po przeprowadzce od razu przekonałam się, że świat nie jest taki kolorowy jak sądziłam. Ciotka kazała mi ciężko pracować a Kim i Cody w cale mi nie pomagali, wręcz przeciwnie drwili ze mnie i często dochodziła do aktów przemocy zarówno z ich strony jak i ciotki. Często zdarzały się sytuacje, przez które nie chodziłam do szkoły, ponieważ nie byłam w stanie się ruszyć. Co noc płakałam, nie tyle z bólu co z tęsknoty i smutku. Nikomu nie mówiłam co dzieje się u mnie w domu, ponieważ bałam się ciotki. Gdy miałam 15-16 lat niekiedy uciekałam chciałam po prostu zapomnieć. Niestety gdy tylko wracałam czekała na mnie ciotka i Cody, który był bezlitosny w stosunku do mnie, Kim miała trochę więcej ludzkich uczuć, ona mnie nie biła, lecz tylko wyzywała. Mój pokój stał się moja celą, w której spędzałam zazwyczaj kilka dniu po powrocie z ucieczki.Wtedy zrozumiałam dlaczego wujek odszedł od ciotki rok po ślubie.
Jednak pewnego dnia dnia los się do mnie uśmiechnął i ciotka awansowała i musieliśmy się przenieść do Anglii a dokładnie do Holmes Chapels. Miałam nadzieje, że tam odnajdę spokój, że w końcu uwolnię się od złej ciotki oraz jej dzieci w końcu za kilka miesięcy są moje 18 urodziny skończę szkołę, pójdę na studia i będę wolna... Wiem, że rodzice przed śmiercią specjalnie dla mnie założyli konto, na które regularnie wpłacali pieniądze, abym mogła pójść na studia. Owe konto będzie do mojej dyspozycji, gdy skończę 18 lat już nie mogę się doczekać:)
Ale czy wszystko pójdzie po mojej myśli, czy ciotka pokrzyżuje mi plany, albo ktoś inny stanie na mojej drodze tego dowiesz się niebawem :)
Ciekawy prolog, zabieram się za czytanie rozdziałów :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam *.* Proszę pisz dalej <3
OdpowiedzUsuń